Świat bez nazwy, Radosny początek, Otwóż się

ŚWIAT BEZ NAZWY

Bezimienny poeta Trafił w bezimienny świat Przedziwne to miejsce Bez okien i klamek Ni to jawa, ni to sen Jego duch pragnie odnaleźć muzę Przenika wszystkie ściany Wciąż nawołując ukochaną Odpowiada mu echo Nagle dostrzega jakąś marę W końcu ją spotkał Obejmuje, a ona mówi: kim jesteś?

RADOSNY POCZĄTEK –  SMUTNY KONIEC

Wszystko mam przed oczami Nieubłagalnie zawitał koniec Nie oszczędził nas Przyszedł cicho na palcach I nas rozdzielił Zostawiając melancholię w sercu Zburzył szczęście Rozpadły się dwie połówki Nie zdążyliśmy się nawet pożegnać Mój świat pogrążył się we mgle Tępy ból przeszywa głowę Z oczu płyną gorzkie łzy

OTWÓRZ SIĘ

Zrzuciliśmy swe ubrania Nagi ja, naga Ty Długo czekaliśmy na tę chwile Nie zakrywaj się Nie wstydź się Jesteś piękna, ja jestem piękny Pragnę kochać się z Tobą W blasku świec, w atmosferze intymności Dotykać i pieścić Twoich wrażliwych miejsc Odkrywać Twe ciało Być w Tobie, a Ty we mnie Połączyć się w imię miłości

Ten wpis został opublikowany w kategorii Poezja i oznaczony tagami , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>