„Bezruch”

Wyłania się tajemnicza cisza
Nie słychać żadnych dźwięków
Lśni za to piękna gwiazda

Zamykam szczelnie oczy
Śni się niezwykły sen
Widzę pulsującą jasność

Powiew gorąca przenika ciało
A może to wyobraźnia płata figla
Cud nie jest cudem, lecz ironią losu

Zmysły wpadły w pułapkę strachu
Otworzę oczy, a nadzieja pryśnie
Obudzę się sam w pustym niebie

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>